Poprzez dzisiejszy wpis chciałabym pokazać, że zdrowe odżywianie wcale nie musi wymagać wielkich poświęceń i rezygnowania z ulubionych smaków. Jedynym "poświęceniem" jakie musimy ponieść jest to, że zamiast kupować gotowe jedzenie sami je przygotowujemy. Zaletą takiego podejścia jest to, że przygotowując posiłek samemu z półproduktów, wiemy co on zawiera ;) Za przykład niech posłuży pyszne ciasto na zimno ze świeżymi borówkami.
 |
Ciasto z borówkami |
Dzisiaj przed południem wybrałam się na szybkie zakupy, aby uzupełnić braki w lodówce powstałe z powodu wczorajszego święta, kiedy wszystkie sklepy były zamknięte ;) Mój mąż wrzucił do koszyka ciasto o nazwie
" Ciasto biszkoptowe o smaku czekoladowym przekładane kremem o smaku bananowym oraz kremem o smaku sernikowym, wierzch posypany pokruszonym ciastem biszkoptowym o smaku czekoladowym" W tej lekko przydługawej nazwie aż 4 razy pojawił się zwrot "o smaku". Nie "krem sernikowy", tylko krem o smaku sernika, nie "posypane czekoladowym ciastem biszkoptowym", tylko "o smaku biszkoptu" itd
Przeczytanie szczegółowego składu skutecznie odbiera apetyt na to cudo piekarnictwa, które zawiera m.in. 54% cukru, syrop glukozowy, liczne emulgatory i substancje spulchniające, zagęszczające, masa jajowa pasteryzowana itd. W składzie kremu "o smaku" oprócz aromatów i barwników całkowicie utwardzany olej palmowy (utwardzane oleje to najgorsza możliwa dla zdrowia opcja). Nie zabrakło również żelatyny wieprzowej. A to i tak tylko część składu tego prostego ciasta ;)
Po co o tym wszystkim piszę? Po to żeby pokazać, że zdrowe odżywianie to nie tylko ograniczanie ilości jedzenia, unikanie cukru, tłuszczu, czy innych składników które zwiększają naszą masę ciała. To, że takie ciasto jest wysokokaloryczne jest oczywiste dla każdego. Jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, że w gotowych wyrobach poza składnikami, których używamy normalnie piekąc ciasto w domu, jest jeszcze cała masa niepotrzebnych i szkodliwych dodatków. Jest to spowodowane oczywiście tym, że ciasto bez "wspomagaczy" byłoby nieświeże już w momencie dostarczenia go na półkę, tymczasem musi ono nadawać się do sprzedaży jeszcze przynajmniej kilka dni.
Jakie jest rozwiązanie? Oczywiście zrobić ciasto samemu :) Jasne, że dalej nie wiemy co dokładnie znajduje się w serku mascarpone, czy ciasteczkach, jednak - nie oszukujmy się nie każdy ma czas i możliwości zrobić własny ser (najlepiej z mleka własnej krowy, kozy etc.). Blog jest jednak o tym jak zdrowo żyć i nie zwariować, więc nie popadajmy w skrajności ;)
Ciasto, które proponuję dalej jest dość wysoko kaloryczne, ale na pewno milion razy zdrowsze niż to gotowe z dyskontu ;) A przecież w zdrowym odżywianiu nie chodzi o to żeby sobie wszystkiego odmawiać, tylko żeby jeść mądrze :)
Składniki:
- Paczka kruchych ciastek
- 2 banany
- 4 kostki gorzkiej czekolady
- opakowanie serka mascarpone (250g)
- 3 duże łyżki waniliowego serka homogenizowanego
- 250 g borówki amerykańskiej
Przygotowanie:
Ciastka i 2 kostki czekolady wrzucamy do blendera i blendujemy na drobno. Układamy to na dnie tortownicy. Banany kroimy w plasterki i układamy na masie ciastkowej. Do blendera wrzucamy serek mascarpone, serek homogenizowany, 2 kostki czekolady, garść borówek, 1 ciastko i blendujemy na gładką masę, którą nakładamy jako kolejną warstwę. Na górze układamy borówki. Całość wkładamy do zamrażalnika na ok 20-30 minut. Voila! ;)
 |
Zblendowane ciastka i czekolada |
 |
Składniki na masę ciasta |
 |
gotowa masa |
 |
1. dolna warstwa - ciastka, 2. środkowa - banany, 3. górna - masa |
 |
borówki i banan |
 |
ciasto z borówkami (bez pieczenia) |
Smacznego!
O tym dlaczego warto jeść borówki pisałam niedawno przy okazji przepisu na śniadanie z amarantusem i borówką (kliknij na zdjęcie żeby przeczytać):
 |
"Owsianka" z amarantusem i borówkami |
|
Inne ciasta bez pieczenia polecam przepisy pani Asi Tołłoczko: